Recenzję przeprowadził prof. dr med. Hartmut Göbel , 20 grudnia 2024 r

Wilhelm Rimpau, Hans-Jürgen Wirth (red.): Ból w klasyfikacji fenomenologicznej. Psychosozial-Verlag GmbH & Co. KG (Gießen) 2023. 158 stron. ISBN 978-3-8379-3251-5. Niemcy: 29,90 euro, Austria: 30,80 euro.
Seria: Forum Psychospołeczne.

Więcej informacji można uzyskać w DNB, KVK i GVK .
Spis treści można znaleźć na stronie DNB.

Kup w księgarni Socialnet.
Kup u wydawcy

Tło

Horst-Eberhard Richter studiował na Uniwersytecie Humboldtów w Berlinie wyłącznie medycynę. Richter pragnął jednak uzyskać doktorat z filozofii. Musiał więc złożyć wniosek o przyjęcie na studia doktoranckie. Wyjaśnił, że praca filozoficzna była centralnym zagadnieniem jego życia. Nie postrzegał doktoratu z filozofii jako jedynie formalnej kwalifikacji o jedynie zewnętrznym znaczeniu dla jego przyszłości jako lekarza, lecz raczej jako fundament dalszego rozwoju jego pracy filozoficznej. Wyobrażał sobie związek między medycyną a filozofią. Później uświadomił sobie ten związek w swoim życiu poprzez liczne prace, zwłaszcza z zakresu medycyny psychosomatycznej i filozofii społecznej. Jego filozoficzne zaangażowanie w rozprawę na temat fenomenologii bólu było oparte na osobistym doświadczeniu cierpienia fizycznego i psychicznego. Po powrocie z niewoli dowiedział się o zamordowaniu rodziców i w konsekwencji zachorował na zapalenie płuc. Samotny, bez nikogo wokół siebie, doświadczał cierpienia jako formy ratunku przed represjami. To sprawiło, że ludzie przyjęli go i opiekowali się nim, aż odzyskał siły. Następnie spędził trzy lata pisząc rozprawę doktorską z filozofii o bólu, w której zmagał się z własną nędzą i poczuciem winy. Szukał w niej sposobu na zmierzenie się z osobistą depresją, a także z ideologią nazistowskiego heroizmu i jej wersją mitu ofiary.

Richter napisał swoją rozprawę filozoficzną w 1946 roku w wieku 23 lat i ukończył ją w 1948 roku w wieku 25 lat. Według redaktorów, Hansa-Jürgena Wirtha i Wilhelma Rimpaua, w przedmowie do rozprawy, praca ta jest kluczem do zrozumienia jego całego dorobku, który obejmuje zarówno jego publikacje jako autora licznych książek i artykułów, jak i jego zaangażowanie jako inicjatora projektów terapii społecznej i inicjatyw pokojowych. W posłowiu Wilhelm Rimpau rozprawy filozoficznej Richtera . Wskazówka co do jej istnienia wyłoniła się z curriculum vitae, które Richter dołączył do swojej rozprawy medycznej. Tam odnotował, że uzyskał doktorat z filozofii 16 sierpnia 1948 roku i zdał państwowy egzamin lekarski 31 maja 1949 roku. Znaleziono recenzje ekspertów dla rozprawy, która otrzymała najwyższą ocenę (magna cum laude). Jednakże samej rozprawy nie udało się odnaleźć w archiwach uniwersyteckich. Nigdy nie została opublikowana, ponieważ wydawca, który przygotował rękopis do korekty galeryjnej, nagle zbankrutował. Richter nie przekazał rękopisu żadnemu innemu wydawcy. Przypadkowo egzemplarz rozprawy odnaleziono w biurze niemieckiej sekcji Międzynarodowego Stowarzyszenia Lekarzy Zapobiegania Wojnie Jądrowej, Lekarzy w Społecznej Odpowiedzialności (Ärzt:innen in sozialer Verantwortung e.V.). Dzięki tej pracy, opublikowanej po raz pierwszy drukiem, redaktorzy Hans-Jürgen Wirth i Wilhelm Rimpau idei Richtera do bieżącej debaty naukowej i politycznej, charakteryzującej się zagrożeniem dla istnienia ludzkości, jakie stanowią katastrofa klimatyczna i wojna.

autor

Richter urodził się w Berlinie w 1923 roku jako syn inżyniera. Studiował tam medycynę, filozofię i psychologię. W 1962 roku, po ukończeniu dodatkowego szkolenia psychoanalityka, został powołany na nowo utworzoną katedrę medycyny psychosomatycznej na Uniwersytecie w Gießen. Stworzył tam interdyscyplinarne centrum medycyny psychosomatycznej i kierował nim przez 30 lat. Richter przeszedł na emeryturę w 1992 roku, a następnie został dyrektorem Instytutu Zygmunta Freuda we Frankfurcie, które piastował do 2002 roku. Richter był czołowym głosem ruchu pokojowego w latach 80. XX wieku. Prowadził kampanię przeciwko wojnie w Iraku i był zaangażowany w działania na rzecz pokoju i ochrony środowiska. Sprzeciwiał się globalizacji, kryzysom finansowym i zanieczyszczeniom środowiska. Był między innymi współzałożycielem niemieckiej sekcji organizacji Lekarze Przeciwko Wojnie Jądrowej, która otrzymała Pokojową Nagrodę Nobla w 1985 roku. Richter był uważany za ważną postać w psychoanalitycznych badaniach nad rodziną. Do znaczących dzieł należą „Rodzice, dziecko i nerwica” (1963) oraz „Kompleks Boga” (1979). W tym ostatnim Richter powraca do tematu bólu i cierpienia. Analizuje, jak współcześni ludzie próbują przezwyciężyć choroby, starzenie się, ból, cierpienie i śmierć za pomocą nauki i technologii, jednocześnie utrzymując wybujały obraz siebie. Twierdzi, że negowanie cierpienia i bezsilności prowadzi do „choroby niezdolności do cierpienia”, w której negatywne uczucia są przenoszone na kozły ofiarne. Postrzega te mechanizmy jako centralne wyzwania współczesnego społeczeństwa, których pokonanie staje się kwestią przetrwania ludzkości. Richter w swoich doświadczeniach z czasów nazizmu, w których nauka była instrumentalizowana. Nauka, myśl i badania, z jednej strony, są bezpośrednio powiązane z zaangażowaniem społecznym, z drugiej strony.

Budowa

Książka rozpoczyna się przedmową redaktorów Hansa-Jürgena Wirtha i Wilhelma Rimpaua . Trzy główne rozdziały noszą tytuły: „Fizjologia bólu”, „Historia psychologicznej klasyfikacji bólu” oraz „Doświadczalne powiązania bólu z perspektywy fenomenologicznej”. Po nich następuje bibliografia, dodatek i posłowie autorstwa Wilhelma Rimpaua . W podsumowaniu Hans-Jürgen Wirth życie i twórczość Horsta-Eberharda Richtera jako psychoanalityka, terapeuty rodzinnego, filozofa społecznego i zaangażowanego politycznie obywatela, analizując je i oceniając z różnych perspektyw.

Zawartość

W swoim wstępie Richter wyjaśnia, że ​​termin „ból” w rozwoju indoeuropejskim został z natury zaprojektowany do wyrażania zarówno doznań fizycznych, jak i funkcji psychicznej lub emocjonalnej. Jednakże w powszechnej świadomości nie ma wątpliwości co do pierwotnego, fenomenalnego rozróżnienia między bólem fizycznym a cierpieniem czysto emocjonalnym. Z drugiej strony, smutek emocjonalny może czasami powodować nawet intensywny ból fizyczny, prowadząc do stanów doświadczalnych, w których uczucia smutku i bólu fizycznego są nierozerwalnie splecione. Doznania narządowe należy odróżnić od uczuć i afektów. Richtera głosi, że zjawisko bólu fizycznego należy od samego początku traktować oddzielnie. Zadanie, jak argumentuje, polega na wyjaśnieniu fenomenologicznej różnicy między tym zjawiskiem a doświadczeniem „bolesnego bólu serca”.

W rozdziale poświęconym fizjologii bólu autor opisuje ówczesny stan wiedzy fizjologicznej na temat bólu. Celem jest przedstawienie przeglądu fizycznych podstaw percepcji bólu. Autor bada, czy możliwe jest zrozumienie samego zjawiska doświadczalnego z punktu widzenia somatycznych podstaw bólu. Analiza ta ujawnia, że ​​wiedza na temat fizycznych podstaw percepcji bólu była ograniczona. Psychologia i filozofia nie mogły zatem opierać swoich koncepcji natury, formy i znaczenia bólu na ówczesnej wiedzy z zakresu fizjologii bólu.

Richter ubolewa nad brakiem wiedzy na temat fizjologii bólu w jego czasach. Stawia trzy centralne pytania: (1) Jaka jest dokładna anatomiczna podstawa odczuwania bólu? (2) Jakie warunki somatyczne muszą być obecne, aby ból został wywołany? (3) Jaka jest fizjologiczna natura samego procesu bólowego?

Richter odpowiada na pierwsze pytanie obserwacją Viktora von Weizsäckera z jego wykładu „O klinicznych aspektach bólu”: „Bezpieczeństwo naszych fundamentalnych koncepcji neuroanatomicznych w teorii bólu nie jest w dobrym stanie”. Richter paradygmat kartezjański , zgodnie z którym szkodliwe bodźce peryferyjne są warunkiem koniecznym odczuwania bólu. Zgodnie z tym podejściem umysł i ciało to dwa fundamentalnie różne byty, które mogą istnieć niezależnie od siebie. Takie myślenie doprowadziło do mechanistycznego pojmowania świata fizycznego, podczas gdy umysł jest uważany za byt niematerialny. Richter krytykuje tę koncepcję, opierając się na doświadczeniu klinicznym pokazującym, że poważne uszkodzenia płuc, skóry lub mózgu mogą być bezbolesne, podczas gdy w kontekście neuralgii nerwu trójdzielnego najbardziej dotkliwy ból może wystąpić bez żadnego namacalnego uszkodzenia anatomicznego. Somatyczny bodziec bólowy nie jest zatem warunkiem koniecznym odczuwania bólu. Richter wskazuje na stosowaną w medycynie klasyfikację między bólem autentycznym, „uzasadnionym”, rozumianym jako rzeczywiste odczuwanie cierpienia, a bólem „nieuzasadnionym” bez dostrzegalnego bodźca bólowego. Zadaje pytanie, czy ból w pierwszym przypadku różni się od bólu w drugim, a także czy ten drugi jest jedynie wytworem wyobraźni, który należy całkowicie wykluczyć z zakresu rozważań fizjologicznych, jak to się często zdarza. Sam odpowiada na to pytanie, wykazując, że tak zwane „halucynacje bólowe” są uzasadnionym, autentycznym odczuciem bólu, tak jak każde inne. Niewłaściwe jest przypisywanie temu bólowi mniejszej podstawy fizjologicznej.

Odpowiadając na trzecie pytanie Richter wskazuje, że nie jest jasne, czy proces bólowy jest organizowany wyłącznie aferentnie z obwodu w sposób receptywny, dośrodkowy, czy też należy również uwzględnić eferentną, odśrodkową modulację bólu. O ile w pierwszym przypadku proces bólowy jest czysto bierny, obserwacja kliniczna w medycynie jasno wskazuje, że ból jest procesem aktywnym, modulowanym z centrum do obwodu. Jako przykład podaje działanie znieczulenia miejscowego, skutkujące nagłą poprawą, a nawet wyleczeniem miejscowych dolegliwości fizycznych. Zgodnie z tym poglądem ból nie jest wynikiem uszkadzającego bodźca, lecz wręcz przeciwnie – ból może również powodować i podtrzymywać uszkodzenia fizyczne. Ból nie jest zatem objawem wtórnym, pośredniczonym dośrodkowo i nieistotnym dla przebiegu choroby. Jest raczej czynnikiem aktywnie wpływającym na procesy zachodzące w organizmie. Richter że ​​koncepcja bólu oparta na modelu Kartezjusza jest podważana przez obserwację kliniczną. Rzekomo oczywiste „obiektywne znaczenie” bólu – a mianowicie wskazanie uszkodzenia w obszarze lokalizacji bodźców – nie znajduje powszechnego potwierdzenia. Dlatego badania somatyczno-fizjologiczne nie mogą wyjaśnić doświadczalnego zjawiska bólu.

Drugi rozdział poświęcony historii psychologicznej klasyfikacji bólu oferuje rzetelną analizę historycznej ewolucji rozumienia bólu. Dyskusja koncentruje się na historyczno-krytycznym przeglądzie różnych kierunków rozwoju klasyfikacji psychologicznej. W psychologii przedkartezjańskiej ludzie byli postrzegani jako jedność ciała, umysłu i duszy. Ból był rozumiany jako stan pożądania. Tomasz z Akwinu czerpał z platońskiej koncepcji duszy jako nieśmiertelnej, niematerialnej substancji, która istnieje niezależnie od ciała i posiada element pożądania. Z miłości i nienawiści rodzi się impuls do lub od przedmiotów. Z tego wynika przyjemność, gaudium, ból, czyli tristitia.

W psychologii oświecenia ból przekształcono w funkcję poznawczą. Oddzielono go od afektu, od tristitia, i umieszczono w kategorii klasyfikacyjnej obok innych doznań cielesnych odczuwanych w kończynach. Ból i smutek miały być odróżnione od przyjemności zmysłowej i radości. Bólowi przypisano funkcję poznawczą. Dzięki niemu dusza uświadamiała sobie konkretną, nieprzyjemną zmianę fizyczną, dolegliwość. Ból został wyraźnie umieszczony obok percepcji zmysłowych. Różnica polegała na tym, że na przykład percepcja koloru dotyczy obiektu zewnętrznego, podczas gdy odczucie bólu dotyczy części ciała.

W XVIII wieku rozwinęła się koncepcja bólu jako uczucia. Na przykład, w 1776 roku Moses Mendelssohn sformułował teorię trzech fundamentalnych władz duszy ludzkiej. Należą do nich: zdolność poznania, zdolność pożądania i zdolność odczuwania. Dana rzecz mogła sprawiać przyjemność lub przykrość; można ją było aprobować, popierać, uważać za przyjemną lub dezaprobować, potępiać i doświadczać jako nieprzyjemną.

W teorii emocji Herbarta ból fizyczny rozumiany jest jako wrażenie zmysłowe nierozerwalnie związane z percepcją. Jest odczuwany niezależnie od tego, ile uwagi mu się poświęca i jak cierpliwie się go znosi. Ból jest najściślej spleciony z percepcją zmysłową. Podczas gdy Kant postrzega emocje jako zmodyfikowane sądy służące do rozróżniania rzeczy, Herbart identyfikuje dwie ważne psychologiczne cechy bólu: po pierwsze, jego nierozerwalność z towarzyszącymi mu doznaniami zmysłowymi; po drugie, jego zewnętrzność i niezależność od centrum emocjonalnego.

Wraz z postępem fizjologii, związek między percepcjami sensorycznymi a ich fizycznym podłożem stał się wyraźniejszy. Ugruntował się w tym kontekście termin „doznania”. Doznania są związane z procesami sensorycznymi związanymi ze specyficznymi pobudzeniami nerwowymi. Inne zjawiska będą odtąd nazywane „uczuciami”. Badania fizjologiczne wykazały, że ból obwodowy jest powiązany z anatomiczną podstawą włókien nerwowych. Ponieważ jednak doznania są, z definicji, pośredniczone przez procesy zachodzące w nerwach obwodowych, pojawia się pytanie, czy ból fizyczny nie jest raczej wrażeniem, czy raczej uczuciem. W związku z tym fizjolog sensoryczny Johannes Müller zaliczył ból, wraz ze zmysłami dotyku, zimna i ciepła, do cech piątego zmysłu.

Lotze Twierdzi , że Lotze próbuje wyjaśnić mechaniczne i fizyczne procesy zachodzące w ciele, nie tracąc z oczu duchowego i etycznego wymiaru życia. Ból należy do kategorii nieprzyjemnych uczuć i należy go odróżnić od doznań. Doznania dostarczają jedynie bezstronnych spostrzeżeń. Tylko uczucia, stany przyjemności i przykrości, łączą treści percepcji z naszymi emocjami. Nie jest prawdą, że uczucia są pierwotnie subiektywne, a doznania obiektywne.

Fundamentalne pytanie dotyczące klasyfikacji bólu dotyczy rozróżnienia między bólem jako doznaniem a bólem jako uczuciem. Trudność wynika z faktu, że wszystkim doznaniom zawsze towarzyszą uczucia. Zatem dla Wundta ból, bolesne doznanie i bolesne uczucie są integralną częścią ogólnego doświadczenia bólu. Brentano natomiast kategoryzuje ból do swojej podstawowej klasy „miłości i nienawiści”, tym samym ostro oddzielając jego emocjonalną naturę od jego podstaw poznawczych. Według Geysera, wszelkie treści doznaniowe należy pojmować jako obiektywne prawdy, które istnieją same w sobie. Natomiast uczucia przyjemności i przykrości są w zasadzie przejawami stanów psychicznych. Oznacza to, że nie można ich przedstawić jako istniejących samych w sobie. W rezultacie uczucia są subiektywne, a doznania – obiektywne.

W świetle współczesnego rozumienia ból jest uważany za doznanie emocjonalne. Stumpf łączy poprzednie rozróżnienie, tworząc nową kategorię, termin „doznania emocjonalne”. Wyraża on w ten sposób, że doznania leżą u podstaw uczuć i są z nimi ściśle powiązane. Czysto sensoryczne zjawisko bólu, pomimo jego szczególnie istotnego bliskiego związku z uczuciami nieprzyjemności, należy postrzegać jako czyste doznanie. Niezaprzeczalnym jest, że zjawisko to jest już realne i kompletne jako ból, zanim i bez udziału umysłu, odczuwającego „ja”, angażującego się w nie w jakikolwiek sposób. Ból należy odróżnić od zwykłych doznań sensorycznych. Można go połączyć z lokalnymi stanami sensorycznymi przyjemności lub przyjemności, tworząc szczególną kategorię doznań, którą nazwalibyśmy „doznaniami emocjonalnymi”.

W swoim krytycznym podsumowaniu Richter dwa otwarte pytania. Po pierwsze, pytanie dotyczy specyfiki doznania bólowego w relacji do innych doznań. Jakościowe „bycie” bólu, które właśnie sprawia, że ​​odczuwamy ból, jest dostępne jedynie poprzez samo bezpośrednie doświadczenie. Drugie pytanie dotyczy relacji, którym podlega doznanie bólowe w kontekście całościowego doświadczenia. To właśnie te doświadczalne relacje bólu angażują całość osobowości, ze wszystkimi jej warstwami, w danym wydarzeniu.

W rozdziale trzecim, który analizuje doświadczalne powiązania bólu z perspektywy fenomenologicznej, Richter rozwija rozróżnienie natury bólu. Stawia pytanie o relacje funkcjonalne, w jakie zmysłowe zjawisko bólu może wnikać w całość psychiczną. W ten sposób oddziela czyste doznanie percepcji zmysłowej od wtórnych komponentów doświadczalnych, które już wiążą się z przetwarzaniem i oceną treści świadomej. Początkowym celem jest zidentyfikowanie i określenie samego komponentu bólu – tego, który czyni ból bólem – bez uwzględniania emocjonalnych konsekwencji doświadczenia zmysłowego. Opierając się na tym fundamencie, kolejnym krokiem jest zilustrowanie wpływu tego doznania zmysłowego na całościowe doświadczenie. Richter czyni te doświadczalne relacje bólu w ramach pełnej świadomości centralnym punktem swojej rozprawy. Jest to pytanie o naturę i formy funkcjonalnych powiązań bólu w całości psychicznej. Na tej podstawie rozwija, po raz pierwszy, kompleksową fenomenologię doświadczenia bólu. Rozróżnia sposoby doświadczania bólu na różne komponenty. Z jednej strony rozróżnia ból, który rozwija się instynktownie i kompulsywnie w tak zwanej „sferze witalnej”, a z drugiej strony ból, który jest kształtowany przez aktywną interwencję pochodzącą z wnętrza jednostki. Następnie dzieli te główne komponenty bólu na różne formy doświadczenia. W ten sposób Richter fenomenologicznie różnicuje ból na różne wymiary, doskonale zdając sobie sprawę, że doświadczenie bólu obejmuje zróżnicowany i dynamiczny zakres świadomej treści i zachowań. Uznając te ograniczenia, ogranicza fenomenologiczne rozgraniczenie komponentów bólu do linii podziału, które wydają się być już z góry określone w naturze fenomenalnej treści świadomej. Dlatego preferuje szeroką, ale precyzyjną klasyfikację zjawiska bólu, aby stworzyć praktyczne podstawy dla naukowego rozumienia doświadczania bólu. Autor krótko zarysowuje potencjalny wpływ emocji i interwencji skoncentrowanych na osobie na doświadczanie bólu. Postrzega je jako warunki tzw. bólu psychogennego. Jego celem jest raczej ogólne wskazanie tych zależności niż opisanie podstaw fizjologicznych tych doznań.

Bazując na powyższych rozważaniach, Richter wielowarstwowy schemat lokalizowalnych doznań emocjonalnych i efektów życiowych związanych z bólem. Richter je kategoryzuje. Tłumienie witalności ukierunkowane jest na stany emocjonalne wyrażane słowami takimi jak „czuję się mdły, chory, nieszczęśliwy”. Doświadczone oczekiwanie na to uczucie osłabienia wyraża rzadko używane słowo „siechen”, powiązane z angielskim terminem „sickening” (obrzydliwy). Temu tłumieniu witalności towarzyszy spadek ciśnienia krwi i spowolnienie akcji serca.

Z drugiej strony, pobudzenie witalne prowadzi do wiru witalnego, mobilizacji wszystkich energii i ożywionego wyładowania. Pocenie się, rumieniec na twarzy, przyspieszone tętno i napięcie mięśni są widocznymi oznakami tego organicznego wiru. Są to oznaki działania bólu. Zatem doświadczenie bólu wydaje się bardziej bolesnym, daremnym wysiłkiem niż zwykłym cierpieniem. To wirtuozerskie doświadczenie bólu wymaga zmiany w zachowaniu jednostki wobec społeczeństwa i środowiska. Z jednej strony pojawia się wołanie o pomoc. Impuls błagania przezwycięża nienawiść, dumę, egoizm i wszelkie tendencje antyspołeczne. Jednak odwrotny skutek osiągają tendencje do izolacji. Ból czyni ludzi egoistami. Odrywa ich od wszelkich wspierających więzi z innymi ludźmi.

Co więcej, na odczuwanie bólu wpływają retrospektywnie emocje życiowe. Kiedy ból wchodzi w interakcję z tymi emocjami, nie jest już taki sam, lecz staje się od nich zależny. Zatem relaks prowadzi do zmniejszenia bólu, podczas gdy lękowe skupienie się na bólu prowadzi do jego nasilenia. Pragnienie powrotu do zdrowia jest integralną częścią procesu zdrowienia.

Wreszcie, ból może być generowany przez witalno-emocjonalną „wyobraźnię”, a nawet może prowadzić do niewrażliwości na ból. Są to sugestywne, ucieleśnione wyobrażenia patologicznych, związanych z bólem zmian w ciele, doświadczane z silnym zaangażowaniem afektywnym. Richter nazywa to histerią. Nie jest to ból bez wyobrażeń, lecz raczej jego wyobrażalne podłoże. Jako przykład Richter „trening autogenny”. Za jego pomocą można wpływać na ból i inne doznania cielesne, a także na funkcje somatyczne.

Centralnie zdeterminowane sposoby odczuwania bólu można podzielić na te, w których rdzeń jednostki spotyka się z bólem jako takim w jego życiowym sensie, odrzuca go jako stan zewnętrzny i broni się przed nim. Może on jednak również być ograniczony do jej wnętrza; rdzeń jednostki może w pełni wchłonąć ból, oddzielić go od naturalnego kontekstu poprzez akt identyfikacji i stać się z nim jednością.

Ból objawia się również w zewnętrznej konfrontacji. Obejmuje to akceptację i znoszenie bólu. Stoicka obiektywizacja bólu ma na celu ochronę przed wszystkimi jego szkodliwymi skutkami i sprowadzenie go do czystego doznania. Teza, że ​​ból nie jest złem, implikuje wezwanie do usunięcia zła – a mianowicie afektywnego wstrętu – z bólu poprzez własne działania. Jeśli ból jest złem, to wina jednostki czyni go takim. Ludzie, dzięki swojej fundamentalnej zdolności do samokontroli, są w stanie odmówić bólowi jakiejkolwiek emocjonalnej ofiary.

Walka z bólem oferuje największy dramat ze wszystkich możliwych zachowań osobistych. Wewnętrzne zawłaszczanie bólu prowadzi do stanu cierpienia. Znosić ból oznacza przyzwalać na niego, kształtować jego realizację.

Ból nie może „przynieść szczęścia”; wręcz przeciwnie: szczęście jest już przede wszystkim nieodłącznie związane z doświadczeniem bólu. Jeśli cierpienie ma być przypisane efektowi wyjaśnienia i pogłębienia, to jest to jedynie efekt rosnącej jasności naszej świadomości co do istoty naszego istnienia. Cierpienie-personalizacja bólu wymaga intensywnego zanurzenia się w głębi swojego osobistego bytu, zwrócenia się do wewnątrz, do siebie i pełnej realizacji swojej istoty. Świadomość musi wycofać się ze wszystkich peryferyjnych doświadczeń, które są obecnie nieistotne, i w ten sposób aktywnie się oczyszczać i klarować. Dlatego Nitsche opisuje wielki ból jako wyzwalacz ducha.

Richter bada wpływy osobowości na doznania. Rozróżnia funkcje związane z percepcją bólu oraz te, które atakują i determinują przebieg samego doznania. Na przykład zachowanie stoickie może tłumić witalno-emocjonalne skutki bólu. Podobnie, intelektualne rozproszenie uwagi może zapobiegać bólowi. Ma to terapeutyczne konsekwencje dla psychoterapii. Według Richtera , konflikty związane z chorobą mogą powodować ból poprzez nieudane tłumienie popędów witalnych. Zatem ból może pojawić się, gdy pracownik umysłowy traci nadzieję na swoje intelektualne zadanie. Ogólną cechą wszystkich tych konfliktów jest to, że danego dążenia, jakiegokolwiek rodzaju, nie da się ani zdecydowanie zrealizować, ani zdecydowanie stłumić. Psychologiczne podłoże rozwoju bólu leży w niezdolności osobowości do poradzenia sobie z zadaniem decyzyjnym, które wiąże się z koniecznością jednoznacznego potwierdzenia lub zaprzeczenia intensywnie odczuwanemu pragnieniu. Ból może pojawić się w momencie, gdy ego chwieje się w obliczu tej decyzji. Może to wynikać z faktu, że pragnienie jest praktycznie niespełnione lub jest zabronione ze względu na sumienie. Nie da się wypowiedzieć stanowczego, osobistego „nie”. Nie dochodzi do wyzwalającego pozbawienia pragnienia mocy, zapobiegającego patologicznym konsekwencjom. Częściowe, niepełne wyparcie jest przyczyną bólu. Skutkuje to konfliktem między ukrytymi pragnieniami z jednej strony a rezygnacją z drugiej. Konsekwencją jest fatalne niezdecydowanie. W tym centralnym, osobistym niepowodzeniu tkwi źródło bólu, który można wyleczyć psychoanalitycznie. Richter kończy swoją rozprawę spostrzeżeniem, że sposób, w jaki ten konflikt rozprzestrzenia się na ból i chorobę, wymaga dalszych naukowych wyjaśnień.

dyskusja

Publikując swoją rozprawę filozoficzną 75 lat po jej ukończeniu, Richter bezcenny wgląd w rozumienie bólu w połowie XX wieku. Rozwija tę wiedzę precyzyjnie z perspektywy historycznej, filozoficznej, fizjologicznej i klinicznej. Opierając się na tym fundamencie wiedzy, opisuje własną, wielowarstwową, fenomenologiczną teorię bólu. Prowadzi to do nowej klasyfikacji fenomenologicznej. Nie stwierdzając tego wprost, uznał, że bólu „samego w sobie” nie da się zdefiniować. Można raczej wyróżnić, przeanalizować w ich istocie i zrozumieć ich wzajemne powiązania jedynie poszczególne elementy doświadczenia i cierpienia związanego z bólem. Podczas gdy medycyna w jego czasach, a nawet dzisiaj, generalnie trzyma się kartezjańskiego modelu bólu, uznając jedynie ból przypisywany przyczynom somatycznym za jednomodalnego wroga medycznego i uznając go za „uzasadniony”, Richtera przełamuje ten ograniczony „ptolemejski światopogląd” na ból. Opisuje różnorodność doświadczeń bólowych szczegółowo i niezwykle precyzyjnym, wirtuozowskim językiem, rzadko spotykanym dzisiaj. Jego wyjaśnienia wyprzedzają idee i badania fizjologiczne, które zostały opisane i uzasadnione fizjologicznie dopiero w latach 70. i 80. XX wieku. Przykładami są eferentna kontrola bólu i – choć kontrowersyjna – teoria bramek bólowych. Praca ta jest niewątpliwie możliwa dzięki Richtera w dziedzinie medycyny, psychologii i filozofii. Z dzisiejszej perspektywy jego rozważania dotyczące psychoanalitycznych źródeł bólu i jego uleczalności należy traktować krytycznie. Podsumowując, praca ta jest nieocenioną skarbnicą spostrzeżeń na temat bólu w historii ludzkości. Powinna być znana każdemu, kto zajmuje się tematem bólu w nauce i praktyce.

Wniosek

Praca Horsta-Eberharda Richtera opisuje rozumienie fizjologii bólu w połowie XX wieku. Analizuje również historyczny rozwój filozoficznych i psychologicznych perspektyw na temat bólu od starożytności do czasów współczesnych. Opierając się na tym fundamencie, autor rozwija fenomenologiczną klasyfikację bólu, rozróżniając między doświadczeniem, doznaniami, funkcjami życiowymi i jednostką w ramach wielowarstwowej hipotezy psychologicznej. Posłowie Wilhelma Rimpaua opisuje genezę dzieła. Na koniec Hans-Jürgen Wirth oddaje hołd Horstowi-Eberhardowi Richterowi jako psychoanalitykowi, terapeucie rodzinnemu, filozofowi społecznemu i zaangażowanemu politycznie obywatelowi.

Recenzja
prof. dr. med. Hartmuta Göbela,
dyrektora Kliniki Leczenia Bólu w Kilonii, specjalisty neurologii, specjalisty terapii bólu, psychoterapii, psychologa dyplomowanego.
Formularz kontaktowy dostępny