Badania: „Kompulsywna plaga! Ból bez końca!” Jak Richard Wagner odegrał swoją Migrenę w operze „Zygfryd”

Kilonia/Londyn, 13 grudnia 2013 r. W artykule opublikowanym w świątecznym wydaniu British Medical Journal (BMJ) naukowcy przyjrzeli się wpływowi dokuczliwych migren i bólów głowy niemieckiego kompozytora Richarda Wagnera na jego opery.

Jako kompozytor najczęściej wystawianych oper na świecie, Wagner, borykał się z licznymi problemami zdrowotnymi, które były przedmiotem licznych badań. On sam opisywał bóle głowy i inne dolegliwości jako „największą plagę swojego życia”.

Badacze z Niemiec chcieli więc pokazać, w jaki sposób Wagner wykorzystywał swoje cierpienie do komponowania oper, biorąc za przykład Zygfryda

Badacze twierdzą, że „Zygfryd” rozpoczyna się pulsującym dudnieniem, które stopniowo nabiera intensywności, aż osiąga „prawie bolesne pulsowanie”. W punkcie kulminacyjnym główny bohater krzyczy: „Dżuma kompulsywna! Ból bez końca!”, co zdaniem badaczy jest reprezentacją „bolesnego, pulsującego epizodu migreny sensorycznej”.

Cosima Wagner (z domu Liszt), Richard Wagner, Franciszek Liszt i Hans von Wolzogen w willi Wahnfried w Bayreuth, Górna Frankonia, Niemcy. Richard Wagner nosił również kapelusz wewnątrz, co było wówczas standardowym lekarstwem na bóle głowy. Obraz Wilhelma Beckmanna, 1881. Źródło: Muzeum Richarda Wagnera w Lucernie.

W swoich wspomnieniach Wagner opisuje objawy, które wystąpiły u niego we wrześniu 1865 roku, w tym samym czasie, gdy komponował „Zygfryda” . Kompozytor otwarcie mówił o cierpieniu spowodowanym „nerwowymi bólami głowy”, które odczuwał podczas komponowania tej opery.

W opisie migren Wagnera pojawia się „iskrząca, migocząca, mieniąca się linia melodyczna o zygzakowatym wzorze”, podczas gdy główny bohater śpiewa „Obrzydliwe światło!” oraz „szeleszczący, brzęczący i hałaśliwy”. Naukowcy twierdzą, że muzyka ma cechy typowej migreny, a eksperymentalna częstotliwość migotania daje „ważne wskazówki” dotyczące tempa wykonania zamierzonego przez Wagnera.

Autorzy dochodzą do wniosku, że Richard Wagner był „bardzo obciążony” migreną i wykorzystał swoje cierpienie w sposób twórczy, „pozwalając przyszłym pokoleniom uczestniczyć w jego emocjach i spostrzeżeniach”.

W streszczeniu wideo badacze wyjaśniają, w jaki sposób „ból stanowi istotę jego muzyki” i zastanawiają się, jak brzmiałaby jego muzyka, gdyby Wagner leczył swoje bóle głowy i migreny.

Kontakt:

Badania: Profesor Hartmut Gobel, Kiel Headache and Pain Center, Kilonia, Niemcy
Tel.: 0049 431 20099150
E-mail: hg@weckklinik.de
Strona internetowa: https://bohrklinik.de

Publiczny link do artykułu: http://www.bmj.com/cgi/doi/10.1136/bmj.f6952