Zwiększona wrażliwość na światło jest jedną z charakterystycznych cech migreny. Silne ataki migreny często występują za zasłoniętymi żaluzjami lub w ciemności. Jasne światło, migotanie światła, silne kontrasty między światłem a ciemnością oraz inne efekty świetlne mogą wywoływać ataki migreny.
U niektórych osób cierpiących na migrenę, szczególnie oświetlenie fluorescencyjne i energooszczędne żarówki mogą wywoływać ataki migreny. Oczywiście wszelkie działania mające na celu oszczędzanie energii są zdecydowanie popierane. Należy jednak krytycznie rozważyć całkowity zakaz stosowania żarówek żarowych na rzecz tzw. lamp energooszczędnych. Pacjenci z napadami padaczkowymi, a zwłaszcza osoby cierpiące na migrenę, mogą być narażeni na zwiększone ryzyko wystąpienia napadów padaczkowych wywołanych przez takie źródła światła.
Należy zatem ponownie rozważyć całkowity zakaz stosowania tradycyjnych żarówek żarowych. Powinny być możliwe wyjątki. Dotyczy to w szczególności stosowania świetlówek w miejscu pracy w połączeniu z korzystaniem z ekranów komputerowych. Problematyczny jest również fakt, że świetlówki nie dają się łatwo ściemniać za pomocą ściemniaczy.

Ponieważ lampy energooszczędne stały się coraz bardziej powszechne i trudno ich uniknąć w życiu codziennym, częstotliwość moich migreny wzrosła z ataków kwartalnych do trzech razy w tygodniu. Na stronie głównej English Migraine Action Association znalazłem wzmiankę o okularach filtrujących widmo światła czerwonego i niebieskiego w przypadku lamp energooszczędnych. Odkąd noszę te okulary, częstotliwość napadów znacznie spadła. Jedyna wada: okulary pełnią również funkcję ochrony przeciwsłonecznej i dlatego są nieco ciemne wieczorem, kiedy potrzebuję okularów ze względu na lampy. Nadal jest miejsce na poprawę.
Często mam migreny, gdy muszę spędzać czas pod energooszczędnymi żarówkami. Pobyt i tak jest możliwy tylko na krótki czas, co ogranicza moje codzienne życie od około trzech lat. Mam nadzieję, że wyjątki, np. B. są możliwe w pracy.