Szybki przepływ krwi i zmiany w aktywności mózgu jako przyczyna
Kawa jest najbardziej akceptowanym społecznie narkotykiem.
Kiel (pte/05.05.2009/06:10) – Kofeina pobudza organizm, ale może również uzależniać i powodować bóle głowy oraz zmęczenie, gdy pominięta zostanie zwykła dawka dzienna. Psychiatrzy z University of Vermont College of Medicine w czasopiśmie naukowym „Psychopharmacology”. Zbadali, jakie procesy fizyczne są wyzwalane przez nagłe zaprzestanie przyjmowania kofeiny. Osoby badane, które przyjmowały kapsułki z kofeiną przez dłuższy czas, wykazywały wyraźne reakcje po zaprzestaniu przyjmowania, podobne do typowych objawów odstawienia substancji uzależniających. Wzrosła prędkość przepływu krwi w mózgu, a także rytmy theta w EEG, które naukowcy uważają za główne przyczyny bólów głowy. Osoby badane zgłaszały również uczucie szczególnego zmęczenia, wyczerpania, apatii lub letargu podczas odstawienia.
„Kofeina zwęża naczynia krwionośne, co prowadzi do szybszego przepływu krwi, a w krótkim okresie również do wysokiego ciśnienia krwi. Jednocześnie zwiększa się dopływ tlenu do komórek” – wyjaśnia Hartmut Göbel, kierownik Kliniki Leczenia Bólu w Kilonii , w wywiadzie prasowym. Substancja czynna, obecna w kawie, herbacie, coli, napojach energetycznych, a także kakao, oddziałuje na receptory, które w przeciwnym razie wysyłają komórkom sygnały o konieczności odpoczynku, zapobiegając w ten sposób zmęczeniu. „Problem polega na tym, że mózg zauważa stałą dawkę kofeiny i przyzwyczaja się do niej. Dlatego im więcej kofeiny spożywasz, tym mniej ona działa” – mówi Göbel. Pozbawienie organizmu kofeiny po tym przyzwyczajeniu może prowadzić do bólów głowy, nudności, zmęczenia i depresji. „Wyraźnie dowodzi tego odkrycie, że większość ludzi ma bóle głowy w soboty, ponieważ nie wypijają swojej zwykłej dawki kawy w weekend”.
Z medycznego i farmakologicznego punktu widzenia kofeina jest narkotykiem, podkreśla Göbel. Jednak uzależnienie, które rozwija się wraz z regularnym spożyciem, jest tak dobrze zorganizowane w społeczeństwie, że prawie go nie zauważamy. „Kawa jest częścią codziennego życia i jest spożywana nieustannie. Zawsze jest dostępna w pracy, na imprezach, a ludzie po prostu robią sobie przerwę na kawę”. Możliwości picia kawy istnieją również we wszystkich miejskich centrach handlowych, podczas gdy w Anglii tradycyjna herbata o godzinie piątej po południu pełni tę samą funkcję: przeciwdziała zmęczeniu, które zwykle towarzyszy tej porze dnia. „Mocno parzona herbata zawiera takie samo stężenie kofeiny jak kawa” – wyjaśnia specjalista od bólu.
Ponieważ działanie pobudzające kofeiny tymczasowo łagodzi bóle głowy, od dawna jest ona stosowana jako lek. „Coca-Cola została pierwotnie opracowana jako terapia na bóle głowy” – mówi Göbel. Specjalista od leczenia bólu krytykuje jednak stosowanie tego środka pobudzającego w lekach. „Tak jest na przykład w przypadku najpopularniejszych leków przeciwbólowych na bóle głowy. Te leki łączone łączą środki przeciwbólowe z kofeiną, co niesie ze sobą ryzyko uzależnienia. Z tego powodu niektórzy pacjenci regularnie przyjmują 30 środków przeciwbólowych dziennie”. Zamiast leków łączonych, bardziej sensowna jest monoterapia, która wykorzystuje tylko jeden składnik aktywny i pomija kofeinę, podkreśla specjalista od leczenia bólu. Kawę można wówczas spożywać niezależnie od środka przeciwbólowego, jeśli pożądany jest efekt kofeiny.
Według Göbela kawa, spożywana z umiarem, jest społecznie akceptowalnym narkotykiem, ponieważ poprawia wydajność. Co więcej, nie ma medycznego powodu, aby unikać do czterech filiżanek kawy dziennie. „W zależności od mocy, filiżanka zawiera od 30 do 100 miligramów kofeiny. Jednak kofeina jest nieszkodliwa do dawki 200 miligramów”. Osoby, które lubią pić dużo kawy, powinny parzyć ją tak słabo, jak to możliwe, zaleca lekarz z Kilonii. „Ważne jest jednak, aby zapewnić ciału i umysłowi odpowiednią równowagę”
Nadawca: pressetext.deutschland
Dalsze wskazówki dotyczące czytania na ten temat

Od tygodnia rezygnuję z porannej kawy i od 13:00 dostaję silnego bólu głowy i czuję się kompletnie wyczerpany. Po południu piję moje zwykłe dwie filiżanki kawy, ale potem wcale nie czuję się lepiej. Chcę nadal rezygnować z kawy rano, bo to najsilniejszy środek moczopędny. Jestem dostawcą i związane z tym problemy (jak znalezienie toalety) były dla mnie bardzo stresujące. Teraz mogę sobie poradzić z całym dniem pracy bez konieczności korzystania z toalety.
Całkowicie odstawiłem kawę i rzucam palenie z dnia na dzień. Od trzech dni mam bóle głowy i problemy ze snem. Ale zamierzam się tego trzymać. Piętnaście lat temu rzuciłem też palenie z dnia na dzień. Jestem pewien, że dam radę. Ale doświadczanie takich skutków ubocznych naprawdę uświadamia, z czym się zmagasz.
Ogólnie rzecz biorąc, kawa jest dość obciążająca dla wątroby. Moja ostatnia próba odstawienia kofeiny zakończyła się trzema dniami bólów głowy, które zaczęły się po 30 godzinach abstynencji. Tym razem pozwoliłem im działać, w rezultacie czego całkowicie straciłem ochotę na kawę. Zamiast tego piję rano szklankę wody ze świeżo wyciśniętym sokiem z cytryny: to uzupełnia część wody utraconej wraz z potem w nocy. Cytryna jest dobra dla wątroby i układu odpornościowego. A picie wody rano ma dokładnie taki sam efekt jak filiżanka kawy.
Cześć Volker,
Pytania tego typu można zadawać tutaj: http://netz.schmerzklinik.de/
Serdecznie pozdrawiam,
Bettina Frank
Ponieważ moje spożycie kawy – czasami pokrywam nią swoje dzienne zapotrzebowanie na płyny (1,5 litra) – jest dość „niepokojące”, miałem podobne doświadczenie kilka lat temu, kiedy przez kilka tygodni piłem wyłącznie kawę bezkofeinową. Jednak to, co najbardziej interesuje mnie w powyższym wpisie, to stwierdzenie dotyczące wpływu kofeiny, szczególnie na krążenie krwi, naczynia krwionośne i wychwyt tlenu. Cierpię na epizodyczne klasterowe bóle głowy od 1997 roku (zdiagnozowano mnie dopiero w 2006 roku). Na każdej liście krążącej w internecie, która wymienia produkty spożywcze i napoje wywołujące ból, kawa zazwyczaj zajmuje drugie miejsce, zaraz za alkoholem. Biorąc pod uwagę opisany powyżej mechanizm działania, czy kofeina nie powinna mieć pozytywnego wpływu na klasterowe bóle głowy? Skąd bierze się ta sprzeczność lub co ją powoduje?
Miałam podobne doświadczenia. Kiedy moje dzieci były małe, moja poranna kawa często stygła. Postanowiłam więc zrezygnować z kawy każdego dnia. Próbowałam trzy razy. Za każdym razem około 13:00 dopadał mnie atak migreny. Od tamtej pory bardzo pilnuję, żeby wypijać przynajmniej jedną filiżankę kawy rano.
W rzeczywistości odstawienie substancji psychoaktywnej może zadziałać tak samo, jak w przypadku innych narkotyków: należy bardzo powoli zmniejszać dawkę.
Serdecznie pozdrawiam,
Bettina Frank